Biała Służba Hufca ZHP Końskie

Już 3 kwietnia, rankiem po smutnej dla całego świata informacji o śmierci Jana Pawła II, koneccy instruktorzy razem z władzami miast i powiatu wzięli udział w oficjalnym wciągnięciu flagi państwowej na maszt przed Urzędem Miasta i Gminy w Końskich. Alarmowo zebrani drużynowi stanowili poczet flagowy i asystę honorową podczas tej krótkiej ceremonii. Wszystko odbyło się w ciszy. Słowa były niepotrzebne...

Jeszcze tego dnia komendantka ogłosiła Alarmową Zbiórkę Hufca dla wszystkich zuchów, harcerzy i instruktorów. 4 kwietnia o godzinie 18:00 na placu przed koneckim Domem Harcerza zebrało się około 250 osób. Były środowiska z terenu całego powiatu (Czarna, Gowarczów, Końskie, Odrowąż, Radoszyce, Ruda Maleniecka, Stąporków). Został odczytany Rozkaz Specjalny Naczelnika ZHP. Wszyscy zebrani założyli na krzyże harcerskie czarne opaski, a sztandary zostały okryte kirem. Dawno nie widziałem tylu naszych harcerzy w jednym miejscu z powodu innego niż rajd. Dzieje się coś niezwykłego, coś co nie pozwala zapominać nawet na chwilę.

8 kwietnia, w dniu pogrzebu Jana Pawła II, wieczorem odbyła się msza święta polowa dla mieszkańców Końskich i Ziemi Koneckiej. Harcerze zaciągnęli ostatni raz Białą Służbę dla Papieża - Polaka. Asysta honorowa, służba porządkowa, liturgiczna oraz medyczna. Zaangażowano kilkadziesiąt osób.

Uroczystości rozpoczęły się apelem pod Urzędem Miasta i zdjęciem flagi państwowej z masztu. Nie spodziewaliśmy się tylu ludzi. Na porannej naradzie z burmistrzem przewidywaliśmy, że... Jednak nic się nie sprawdziło! Miało być 15 pocztów, było 36! Miało być dużo osób, a przyszło o wiele więcej, bo aż około 7000! Nigdy nie było tylu mieszkańców Końskich w jednym miejscu, w jednym celu. To niezwykła chwila dla naszego miasta.

Po części państwowej nastąpił przemarsz do Kolegiaty św. Mikołaja. Orkiestra Miejska, poczty sztandarowe, kolumna harcerska, pododdział Straży Pożarnej Państwowej i Ochotniczej, władze miejskie oraz powiatowe, przedstawiciele szkół, organizacji pozarządowych, partii i mieszkańcy. Byli wszyscy!

Msza zgromadziła kilka tysięcy osób. Zamknięta ulica ks. Granata, zapełniony plac kościelny. Ołtarz polowy został otoczony szpalerem harcerzy i sztandarami. Wszędzie tłumy. Coś niezwykłego. Księża z całego dekanatu. Pełna asysta liturgiczna. Msza trwała ponad 2 godziny. Słowa proste, z serca, czasem oklaski, śpiew. Oczywiście nie mogło zabraknąć „Barki". Ta piosenka zakończyła mszą. O 21:37 chwilą ciszy wszyscy pożegnali Ojca Świętego. Wierni ułożyli krzyż z kwiatów i zniczy. Stali jeszcze długo po nabożeństwie. Gdy wracaliśmy po zakończeniu służby na placu wszyscy trzymali się za ręce. Wszyscy stali w skupieniu.

Dopiero teraz był czas dla nas na odpoczynek. Podczas apelu i mszy pełniliśmy służbę... Białą Służbę, jaką zawsze pełnili harcerze podczas pielgrzymek Jana Pawła II do Kraju. Nie trzeba było ich prosić o pomoc. Wystarczyło raz powiedzieć, a zjawił się na miejscu zbiórki, na miejscu Białej Służby każdy, kto tylko mógł. Harcerscy ratownicy medyczni przemykali pomiędzy wiernymi. Nie mieli czasu na wsłuchanie się w liturgię, ale obecni byli w inny sposób. „Ktoś czuwał, żeby odpoczywać mógł ktoś..." Czuwaliśmy tak jak potrafiliśmy najlepiej. Czuwaliśmy dla Niego...
hm. Marek Jedynak
foto: phm. Mariusz Piotrowski