Biała Służba - Krakowskie Błonia

W dniach 7-8 marca Krakowskie Błonia po raz ostatni zgromadziły tłum, który przyszedł spotkać się z Janem Pawłem drugim, choć papież-Polak nie był już fizycznie obecny. Jak zwykle nad bezpieczeństwem zgromadzonych czuwał ogromny sztab ludzi. Wśród wolontariuszy tradycyjnie największą grupę stanowili harcerze z ZHP - było ich ponad 500, z czego ponad 300 w służbie medycznej. Przyjechali z różnych stron Polski. Hm. Mariusz Gągalski, szef Harcerskiej Grupy Ratowniczej „Vamos", Elbląg: „Wszedłem na stronę Harcerskiej Szkoły Ratownictwa, zobaczyłem „Pomóżcie" i przyjechaliśmy (śmiech). Tak naprawdę, to chcieliśmy po raz ostatni wziąć udział w Białej Służbie. W kilka godzin zebraliśmy ponad 40 osób, wsiedliśmy w autobus i w ciągu 10 godzin dojechaliśmy do Krakowa. Bardzo pomogły nam władze miasta Elbląga - to dzięki nim mogliśmy tu dojechać."

Biała Służba to akcja organizowana przez harcerzy podczas każdej wizyty papieża w Polsce. Biorą w niej udział służby medyczne i porządkowo-inforamcyjne. Mnóstwo harcerzy przyjechało, by swoją służbą oddać hołd Janowi Pawłowi II. Przyjechali tu, bo byli na Błoniach, w Krakowie, Kalwarii Zebrzydowskiej podczas ostatniej wizyty papieża w Polsce. Wielu z nich uważa, że to była ostatnia Biała Służba. Są też i tacy, którzy wierzą, że niedługo po raz kolejny spotkają się na Białej Służbie: „Nowy papież powinien oddać hołd Janowi Pawłowi II przyjeżdżając do Polski, bo to był wielki człowiek, który pojednał religie, potrafił rozmawiać ze wszystkimi. Można się spierać o to, czy Polacy cierpią najbardziej po tej stracie, bo żal widać na całym świecie, ale czekamy na taką wizytę."

Wśród harcerzy pełniących służbę na Błoniach byli „weterani", dla których była to kolejna Biała Służba, i tacy, którzy pełnili ją po raz pierwszy. Harcerska Grupa Ratownicza z Piotrkowa Trybunalskiego pomagała w czwartek podczas Białego Marszu i Mszy Świętej. Wieczorem dostali telefon, że w piątek są potrzebni w Piotrkowie. W nocy wracali, by tam zdążyć. Harcerze z Opola przyjechali w piątek o godzinie 2.30. Pwd. Maciej Stańczak: „Wczoraj mieliśmy marsz i Mszę Świętą w Opolu i tam pełniliśmy służbę. Skończyliśmy o 22.00, a o 23.00 wsiedliśmy w pociąg i przyjechaliśmy tutaj. Przyjechaliśmy, bo jesteśmy tu potrzebni. Gdy ostatni raz spotkałem Jana Pawła II, było to właśnie tu - na Błoniach i dlatego chciałem tu być."
Świadomość, że są potrzebni i chęć pożegnania Ojca Świętego to powody, dla których harcerze stawili się tak licznie. Pytani, czy nie obawiają się służby w milionowym tłumie, odpowiadali jak członkowie Harcerskiej Grupy Ratowniczej z Wrocławia: „Cały czas zabezpieczamy pielgrzymki i tego typu imprezy, więc trud tej Białej Służby nie jest dla nas nowością." Harcerze liczyli na to, że i w piątek będą mogli brać udział w modlitwie, tak jak to było w piątek. „Ludzie zachowują się bardzo spokojnie, nie ma zbyt wielu omdleń. Pogoda też nam sprzyja."
Ta Biała Służba była niezwykła również z uwagi na bardzo krótki czas przygotowań. Phm. Krzysztof Kukułka, szef sztabu Białej Służby ZHP ds. organizacyjnych: „Zazwyczaj na przygotowanie zabezpieczenia wizyty papieskiej mieliśmy pół roku. Teraz musieliśmy przygotować to samo w dwa dni. Mimo tak krótkiego czasu wszystko odbywało się bez problemów. Z każdą godziną napływały zgłoszenia harcerzy chętnych do pełnienia ostatniej Białej Służby dla Jana Pawła II. Podczas transmisji uroczystości pogrzebowych na Błoniach było 300 harcerskich ratowników medycznych i 80 harcerzy z ZHP w służbie informacyjnej. Mieliśmy też dla nich zmienników na godziny popołudniowe. Łącznie w Białej Służbie na Błoniach wzięło udział 304 ratowników medycznych i 239 w służbie informacyjnej." Od szefowej sztabu medycznego Białej Służby ZHP, phm. Eweliny Winiarczyk, dowiedziałam się, jakimi siłami dysponowali: „Służbę pełniło 44 harcerzy z Elbląga, 23 z Gdańska, 21 z Katowic. Licznie reprezentowane były też harcerskie środowiska ratownicze z Opola, Rzeszowa, Miechowa, Wrocławia, Węgierskiej Górki i Bochni. Mniejsze zespoły przyjechały z Tarnowa, Kęt, Kłaja, Jasła i Jaworzna. Z samego Krakowa mieliśmy 100 harcerzy. Zgłaszają się pojedyncze osoby, także nie zrzeszone w ZHP. Jeśli mają odpowiednie przeszkolenie, przyjmujemy ich do naszych patroli. Mamy w tej chwili 10 takich osób." Phm. Marcin Głowa, który koordynował prace służb informacyjno-porządkowych, kierował zespołem 240 harcerzy, w tym ponad 150 z hufców miasta Krakowa: Podgórza, Śródmieścia, Krowodrzy i Nowej Huty, prawie 30 z Hufca Ziemi Suskiej, 16 z Hufca Myśłenice, 8 z Tarnowa, 5 z Hufca Podkrakowskiego. W skład tych służb weszli także harcerze z Hufców Jaworzno i Piastów.

Wszystkim kierował sztab, zlokalizowany w pomieszczeniach Komendy Chorągwi Krakowskiej ZHP przy ulicy Karmelickiej. Swoje pomieszczenia udostępniły też Hufiec Kraków-Śródmieście, Harcerski Kłub Łączności SP9ZCJ i Harcerski Krąg Akademicki „Diablak". Aby zapewnić pełniącym służbę harcerzom miejsce do odpoczynku skorzystano też z gościnności Miejskiego Domu Kultury przy ul. Reymonta 22.

Phm. Maria Leńczuk, zastępca komendanta Chorągwi Krakowskiej ZHP: „Ta Biała Służba była niezwykła. Bardzo wielu ludzi, nie tylko harcerzy, zgłaszało się do nas z propozycją pomocy lub z prośbą o nią. Coca-Cola podarowała nam ponad 6000 tysięcy litrów butelkowanej wody i za darmo dowiozła ją do punktu dystrybucji. Nasza służba nie ograniczała się po pomocy medycznej i udzielania informacji: pomagaliśmy Policji w ustawianiu zabezpieczeń, Straży Pożarnej w gaszeniu pożarów, wybuchających na Błoniach, szukaliśmy zaginionych dzieci. Wsparliśmy Służbę Maltańską 6 patrolami medycznymi i agregatem prądotwórczym. Instruktorzy Harcerskiego Klubu Łączności SP9ZCJ udostępnili nam 43 radiotelefonów, z czego część jest ich prywatna własnością. To wręcz symboliczne, jak dobrze układała się nasza współpraca ze służbami biorącymi udział w zabezpieczeniu czwartkowych i piątkowych uroczystości żałobnych w Krakowie. Dziękujemy Pogotowiu Ratunkowemu, Policji, Straży Pożarnej, wojsku, Straży Miejskiej, Policji, ZHR, Służbie Maltańskiej i PCK za tę wspólną służbę."

Skończyła się już żałoba narodowa po śmierci Jana Pawła II. Harcerze mają jednak nadzieję, że ludzie będą nadal pamiętać o słowach, jakie papież kierował do nas i zaczną je realizować na co dzień. Harcerze na pewno będą pamiętać.

phm. Maria Leńczuk